Uncategorized

Wypłoch

Nasza Lulka boi się ostatnio wszystkich buczących urządzeń. Nie wiedzieć czemu i kiedy zrobił się z Niej Wypłoch-Przepłoch:) Zaburzyło to naszą organizację dnia. Co rano myłam włosy, a później sadzałam Małą na pralkę i suszyłam włosy suszarką. Teraz ani suszarki, ani szczoteczki elektrycznej używać nie mogę. Kasia zdecydowanie mi zabrania. I nie pomaga tłumaczenie, pokazywanie, pozwalanie żeby sama włączyła. Boi się i już. Dziś przestraszyła się eklektycznego młynka do przypraw. Wpindrała się na mnie i siedziała przez pół godziny niemal na mej głowie. Śmieszne to nawet:) I dziwne, że niektóre dzieciaki uwielbiają suszarki, odkurzacze, wentylatory i inne buczydła, a nasze boi się ich jak diabeł święconej wody:) I dziwne, że stała się Wypłochem dopiero miesiąc temu. Pewnie Jej minie, jak wszystko zresztą, ale półki co zmieniamy organizację dania:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *