Uncategorized

Kawa

Lubimy ludzi, lubimy gości. Daleko nam jeszcze do otwartych domów, tak często prowadzonych na Kaszubach ale jak na krakowskie warunki idzie nam całkiem nieźle. Przynajmniej teraz, w marcowo-kwietniowym oczekiwaniu na wiosnę.  Ten jednak weekend,  pierwszy od kilku tygodni spędziliśmy sami. We trójkę. W piżamach i na luzaka. Cieszyliśmy się sobą jak dzieci, a w zasadzie cieszyliśmy się dzieckiem. W niedzielę rano wypiłam kawę w łóżku i przeczytałam dwa rozdziały książki (Kobiety Dyktatorów). Grzegorz zajmował się Małą, a ja miałam godzinę dla siebie.  Delektowałam się kawą i lekturą. Dlaczego o tym piszę? Bo minął rok zanim udało się zorganizować taką spokojną niedzielę. Dziwne, co? Też by mi się tak wydawało, gdybym nie miała dziecka:)

Oboje mamy poczucie, że najtrudniejsze już za nami. Zwłaszcza teraz, kiedy na bieżąco śledzimy poczynania młodych Rodziców-Bubusiów i ich synka, arystokraty Dominiczka:)

2 thoughts on “Kawa

  1. Rzczywiście arystokrata z tego naszego Dominika. Istny Dziedzic-jak mówi Krzyś, a do tego z zapałem i 24h na dobę trenuje swoją nową służbę :-)))

Odpowiedz na „kaszubkowoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *